Rekomendacja T uderzy w rynek kredytów hipotecznych
Nawet 3 mln osób o najniższych dochodach może stracić dostęp do kredytów gotówkowych i ratalnych w związku z wprowadzeniem Rekomendacji T. Przykład Wielkiej Brytanii pokazuje, że po wprowadzeniu podobnych regulacji, 37 proc. popytu na kredyty przeszło z banków do instytucji parabankowych, które w Polsce nie podlegają nadzorowi.
Wprowadzenie nowych regulacji będzie także kosztowne dla banków. Wydatki będą zależne od stopnia zaawansowania procesów zarządzania ryzykiem. Wiele banków przygotowując się do wdrożenia zaawansowanych metod zarządzania ryzykiem kredytowym (wynikających z Bazylei II i innych rekomendacji KNF) już poniosło znaczne koszty.
Na wydatki składa się przede wszystkim konieczność wdrożenia nowych procesów, aplikacji, narzędzi i baz wspierających oraz reorganizacja istniejących, a także obsługa dodatkowych procesów, które będą wymagały zatrudnienia dodatkowych osób do prowadzenia czynności weryfikujących, aktualizujących i monitorujących.
Eksperci Deloitte szacują, że nakład na wdrożenie Rekomendacji T dla średniej wielkości banku, który stosował proste metody zarządzania ryzykiem i zdecyduje się na wdrożenie nowego systemu wspomagającego obsługę wniosków kredytowych, może wynieść nawet 10 mln zł. Zmianie musi ulec także oferta produktowa.
- Banki działając w interesie swoim, ale także klientów powinny jak najszybciej zaplanować sprawne wdrożenie Rekomendacji T poprzez realizację kilku działań. Przede wszystkim zacząć od zbadania jej wpływu na swój potencjał sprzedażowy i stopnia przygotowania do wdrożenia. Równie istotne jest poszukiwanie alternatywnych źródeł przychodów i właściwe zmodyfikowanie oferty produktowej, by dostosować się do nowych warunków - podsumowuje Agnieszka Nurska-Kaczor, starszy konsultant w dziale konsultingu Deloitte.
DeloittePodobne artykuły: | Polecamy: |



