Bank może nie wliczyć premii i trzynastki do zdolności kredytowej
![]() |
Banki udzielające kredytów hipotecznych w różny sposób podchodzą do dodatkowych składników wynagrodzenia jak premie i „trzynastki”. Często nie uwzględnia się w całości podwyżek i prowizji od sprzedaży.
Dane GUS dotyczące zatrudniania i wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw nie przyniosły póki co sygnałów poprawy sytuacji na rynku pracy. Utrzymuje się spadkowe tempo funduszu płac w ujęciu rocznym. To jeden z czynników ograniczających akcję kredytową.
Nie wszystkie banki w jednakowy sposób podchodzą do kwestii związanych z rodzajem zatrudnienia oraz wysokością dochodów. Sprawdziliśmy, jakie są rozbieżności w przypadku czterech podstawowych rodzajów umów: o pracę na czas określony i nieokreślony oraz umów o dzieło i zlecenie.
Wymagania banków różnią się w zakresie minimalnego stażu pracy, czasu zatrudnienia u obecnego pracodawcy, a także czasu do wygaśnięcia umowy. Różna jest też praktyka w zakresie wyliczania średniego dochodu do oceny zdolności kredytowej.
Zacząłeś niedawno pierwszą pracę – wybierz bank, który przymknie na to oko
Minimalny staż pracy w ogóle w przypadku umów o pracę wynosi 3 miesiące. Takie wymagania stawiają kredytobiorcom BGŻ, BNP Paribas Fortis, mBank i MultiBank czy PKO BP. Ale są banki, które wymagają, aby kredytobiorca przepracował przynajmniej rok (Polbank, DnBNord, BZ WBK). Mniej rygorystyczne wymagania są jeśli chodzi o minimalny staż pracy u obecnego pracodawcy. Niektóre banki, np. Millennium, w ogóle nie stawiają takiego wymogu w przypadku umowy na czas nieokreślony. W DnBNord w przypadku takiej umowy wystarczy przepracować u aktualnego pracodawcy miesiąc, podobnie w Allianz Banku. Ten drugi wymaga jednak w takim przypadku ciągłości zatrudnia przez ostatni rok.
Podobne artykuły: | Polecamy: |




